Sunday, December 22, 2019
#129 Finally home :)

As you can see I made some changes on the blog ;) I mean it wasn’t really me but my best friend, thak you sis, I don’t know what would I do without you! :*

And time passes by so quickly! It’s been almost 3 months since we moved to Germany from the Netherlands and I can finally show you our living room :) I waited a bit with it because I wanted it to be just perfect and I had to bring some stuff from Poland to make it exactly the way I wanted it to be ;) Like grey&white cotton ball lights and the merino blanket. Now the room looks just right :D I am so in love with it you have no idea! Especially that I’m a homebody and I enjoy staying home :)

And Christmas is right around the corner :D I remember crying over one year ago that we’d have to spend another Christmas in a hotel because we had to move out of the private room that we rented since the owners that we lived with, turned out to be frauds. Then, when we moved to a hotel, our colleague offered us taking care for her cat for Christmas because she and her family were going to Poland and I invited my mom to her place :) And after the new year's we were supposed to move in to another rented room but on the Christmas Eve the landlord called us that we can't move in because he had this bank inspection at his home (you can't rent if you have a loan for an apartment / a house in the Netherlands). Too bad he already rented one of the rooms. Well, now we think it was just a lie and he didn't really want us there and wanted to stay alone with his female roommate, whatever...

Little did I know that a year from those events we would have our own rented apartment in Germany! That was totally unexpected. I mean we thought about an option of moving here but in fact we were planning our future in the Netherlands by trying to get a social apartment in a few years or something. But well, I’m happy it didn’t work out tho ;) I believe it was meant to be :)

I also remember Christmas two years ago. We spent that time in a hotel for workers. You can read about it here. It was lonely and I remember walking down the street watching people’s Christmas trees in windows and it hurt me so bad, not having a place to live, being homeless. Even now, when I think about it my eyes well up with tears. And 2 years later, we have our own Christmas tree! Our own living room that I arranged in grey and white, our own bathroom and kitchen :D And that’s the moment when I wipe my tears but these are the tears of joy :) Because I know how much we’ve been through and how hard we’ve worked to get here. I am even excited for our first brand new washing machine and a vacuum cleaner that we’ve purchased for this apartment. You have no idea how happy I am about it all! :) We’re home, finally!

Normally my husband takes pictures of me but these photos were taken by me ;) And I wish you Merry Christmas and a happy new year :) I also wish you health, because that's what the most important, a lot of happiness and joy in every single day, a true passion to fill and enrich your life and whatever you may dream about to come true :)



Jak widzicie na blogu zaszło trochę zmian ;) Tzn. to nie ja ich dokonałam tylko moja najlepsza przyjaciółka, dziękuję Ci sis, nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła :*

A czas mija tak szybko! Minęły już prawie 3 miesiące odkąd się przeprowadziliśmy do Niemiec z Holandii i w końcu mogę Wam pokazać nasz salon :) Trochę z tym czekałam, bo chciałam, żeby było idealnie i musiałam przywieźć trochę rzeczy z Polski by było dokładnie tak jak chciałam ;) Mam tutaj na myśli szaro-białe światełka i koc z merynosów. Teraz wygląda to tak jak powinno :D Nawet nie macie pojęcia jak bardzo uwielbiam to jak wygląda ten pokój! Szczególnie, że jestem domatorką i lubię siedzieć w domu :)

A zaraz będą święta :D Pamiętam jak rok temu płakałam, że spędzimy kolejne święta w hotelu, bo musieliśmy się wyprowadzić z pokoju, który wynajmowaliśmy, jako, że właściciele z którymi mieszkaliśmy okazali się być oszustami. Wtedy, gdy wprowadziliśmy się do hotelu, nasza koleżanka z pracy zaoferowała nam opiekę nad swoim kotem na święta, bo sama wraz z rodziną jechała do Polski a ja zaprosiłam do jej mieszkania swoją mamę :) A po nowym roku mieliśmy się wyprowadzić do kolejnego wynajmowanego pokoju ale w Wigilię właściciel zadzwonił do nas, że nie możemy się wprowadzić, bo miał w domu kontrolę z banku (nie możesz wynajmować jeśli masz dom lub mieszkanie na kredyt w Holandii). Szkoda tylko, że jeden pokój już wynajmował. Teraz myślimy, że po prostu wcisnął nam kit i tak naprawdę to on nas tam wcale nie chciał, tylko wolał zostać sam ze swoją współlokatorką ale dobra.

Nie miałam pojęcia, że rok później będziemy sami wynajmowali mieszkanie w Niemczech! To było zupełnie nieoczekiwane. To znaczy braliśmy pod uwagę przeprowadzkę tutaj ale w rzeczywistości to planowaliśmy naszą przyszłość w Holandii starając się o mieszkanie socjalne za kilka lat czy coś w tym stylu. Ale no cóż, cieszę się, że nie wyszło ;) Wierzę, że tak miało być :)

Pamiętam też Boże Narodzenie dwa lata temu. Spędziliśmy je w hotelu pracowniczym. Możecie przeczytać o tym tutaj. Czuliśmy się samotnie i pamiętam jak szłam ulicą obserwując przystrojone choinki w oknach i bardzo mnie to bolało, że nie mamy swojego miejsca, że nie mieliśmy domu. Nawet teraz gdy o tym myślę to chce mi się płakać. A dzisiaj, 2 lata później mamy swoją własną choinkę! Nasz własny salon, który urządziłam na szaro-biało, naszą łazienkę i kuchnię :D I to jest chwila gdy ocieram łzy ale tym razem są to łzy radości :) Bo wiem ile musieliśmy przejść i jak ciężko musieliśmy na to wszystko pracować. Cieszę się też z naszej pierwszej nowej pralki i odkurzacza, które kupiliśmy do tego mieszkania. Nie macie pojęcia jak bardzo jestem szczęśliwa! :) Jesteśmy w domu, nareszcie!

Normalnie to mój mąż robi mi zdjęcia ale fotki do dzisiejszego posta zrobiłam sama ;) A Wam życzę Wesołych Świąt i szczęśliwego nowego roku :) Życzę Wam także zdrowia, bo to najważniejsze, dużo szczęścia i radości w każdym pojedynczym dniu, prawdziwej pasji, która wypełni i wzbogaci Wasze życie i cokolwiek pragniecie, żeby się Wam spełniło :)





When I was taking these I had no idea they would be so good that they'd end up being all of my profile photos ;)

Kiedy robiłam te zdjęcia to nie myślałam, że wyjdą aż tak dobrze, że dam je na wszystkie możliwe profilowe ;)











The plants behind the Christmas tree are mostly the ones that will go back to the windowsill in the spring. Among these there are 3 cacti that we've purchased in Ikea 5 years ago, at the beginning of our relationship :) Did I mention that we've also bought most of these furniture in Ikea? I love that store! :D

Rośliny za choinką to w większości te, które wiosną powrócą na parapet. Wśród nich są 3 kaktusy, które kupiliśmy w Ikei 5 lat temu, na początku naszego związku :) Wspominałam już, że większość z tych mebli była także kupiona w Ikei? Uwielbiam ten sklep :D


I love it that I could finally put my plants on the shelves, I've waited for that for such a long time! :)

Ubóstwiam to, że mogłam w końcu położyć rośliny na półkach, tak długo na to czekałam! :)


A drawing by Andrzej Tylkowski :) A long time ago me and my hubby promised to each other that one day when we're "on our own" we're gonna hang Tylkowski's drawing on the wall. It was a different one (a furiously red one :P) that we wanted then but this piece matched the decor a lot better ;) However, this is another goal that we've achieved therefore this drawing is very important to us :) It's called: "Men are from Mars, and women are from Venus" so as you can see it's just perfect for us ;)

Rysunek Andrzeja Tylkowskiego :) Dawno temu obiecaliśmy sobie z mężem, że gdy będziemy już "na swoim" to powiesimy na ścianie rysunek Tylkowskiego. Wtedy chcieliśmy inny (wściekle czerwony :P) ale ten bardziej pasuje do wystroju ;) Niemniej jednak to jest nasz kolejny osiągnięty cel, zatem ten rysunek jest dla nas bardzo ważny :) Jego tytuł to: "Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus", więc sami widzicie, że pasuje do nas idealnie ;)


Our very first Christmas tree, a long awaited one! :D And since we're a little broke after arranging the apartment it was our Christmas gift for one antoher, including the decorations except for the lights because I've had these for years ;)

Nasza pierwsza, długo wyczekiwana, choinka! :D I jako, że się trochę spłukaliśmy na urządzanie mieszkania to jest to nasz prezent świąteczny dla siebie nawzajem, włączając w to wszystkie ozdoby poza światełkami, bo te mam już od lat ;)


And our previous "Christmas tree" when we were still living in a hotel ;)

I nasza poprzednia "choinka" jak mieszkaliśmy jeszcze w hotelu ;)




I had a different Christmas mug but that one turned out to be too big for me so I purchased 2 new ones (that match the decor better :P) in Poland :) And the candle holders I bought 5 years ago in Ikea ;)

Miałam inny kubek świąteczny ale okazał się być dla mnie za duży, więc kupiłam 2 nowe (które lepiej pasują do wystroju :P) w Polsce :) A świeczniki kupiłam 5 lat temu w Ikei ;)


All my favorites in one picture :D Winter socks (a gift from my hubby from 5 years ago ;)), cotton ball lights and merino blanket (this year's b-day gifts from my beloved), crochet, merino wool and of course a green tea :D How can you not love winter? :)

Wszystko to co lubię najbardziej na jednym zdjęciu :D Zimowe skarpetki (prezent od mojego męża sprzed 5ciu lat ;)), światełka i koc z merynosów (tegoroczne urodzinowe prezenty od ukochanego), szydełko, wełna z merynosów i oczywiście zielona herbata :D I jak tu nie kochać zimy? :)

1 comment:

  1. IKEA to podstawowy sklep do inspiracji w kwestii aranżacji wnętrz! 💛
    U nas święta nie istnieją, ale za to odpoczywamy sobie z mężem i robimy różne miłe rzeczy. W końcu wolne. ;P
    Salon bardzo ładny, podoba mi się taka estetyka. I skarpety masz super!
    Pozdrawia Marsjanka. :D

    ReplyDelete