Tuesday, September 24, 2019
#127 Goodbye the Netherlands, Germany here we come :)

The great change that I was talking about some time ago was us leaving the Netherlands for Germany. We are moving to a small town near Berlin. I don't want to reveal the exact location but we are going to live with my mom! :D However I was all stressed out if we would find a job and about this whole "moving thing again" because it's our 10th move in the last 3 years! But everything's said and done now, we quit our job which was really difficult :( For the 1st time in my life I cried when leaving work. But before we came to Amsterdam I just knew there was something good waiting for us here and it was this job. I'm gonna miss everyone so bad! But time has come to say goodbye and leave everyone and everything behind to face the new challenges waiting for us in Germany.

The thing is that I wanted to go to Germany instead of the Netherlands but it wasn't even an option back in 2017 when we left Poland. But of course, I have no regrets that we came to the NL. On the contrary, I've learned a lot! I realized that I can pull through basically anything because we've also been through a lot ever since we decided to leave our country. It was a really good lesson for us.

And for the first time when going back from Poland I didn't cry because I already knew we were moving to Germany. My mom has just rented an apartment there and we only need to finish arranging it. And I really don't care how much money we're going to spend on it (still being reasonable :P) because my dream of arranging rooms in gray and white is coming true now... besides living in Germany of course :D I'm also gonna buy more plants because I finally can! :D Oh my God, this is beyond amazing that we are going to live without roommates and that we're gonna finally keep our cosmetics, towels and other stuff in the bathroom instead of carrying them with us every time we went to take a shower. And well, we kept almost everything in our room because roommates often tend to have "sticky hands" and we had a problem with that every single time we rented. But I know that we're not the only ones dealing with that because I heard and read about it a lot. Let alone not respecting the fact that you should be quiet after 10 pm because someone might be already sleeping... well, that's why I used earplugs a lot for the last two years and 4 months that we spent in the Netherlands.

But it's all over now! I am happy that we could live in Amsterdam and then close to that beautiful city! :) I'll always think about it as a dream that came true and as a goal that I've achieved and I tried really hard to get here to begin with. This city is just so wonderful with its canal houses and unique atmosphere. I will always think about it with a huge smile on my face, no matter how many bad things we had to face in the meantime, it doesn't matter anymore. Or maybe it does because, as I mentioned above, it taught us a lot and no one can take it away from us :) 

To say goodbye to Amsterdam we went to take photos at the Sloterdijk Station where we traveled from time to time and we also went to this A'dam Lookout observation deck :)




Mówiąc o wielkiej zmianie o której wspominałam jakiś czas temu, miałam na myśli to, że zostawiamy Holandię i jedziemy do Niemiec. Przeprowadzamy się do małego miasta pod Berlinem. Nie chcę ujawniać dokładnej lokacji ale będziemy mieszkać z moją mamą! :D Niemniej jednak bardzo się stresowałam czy znajdziemy pracę i tym całym "znowu przeprowadzaniem się", bo to już nasza 10ta przeprowadzka w ciągu ostatnich 3 lat! Ale wszystko jest już załatwione, zrezygnowaliśmy z pracy, co było bardzo trudne :( Po raz pierwszy w życiu płakałam wychodząc z pracy. Ale zanim przyjechaliśmy do Amsterdamu to po prostu wiedziałam, że coś dobrego nas tutaj czeka i to była ta praca. Będę za wszystkimi tak bardzo tęsknić! Ale nadszedł czas by się pożegnać i zostawić to wszystko i wszystkich za sobą by stawić czoła nowym wyzwaniom jakie czekają nas w Niemczech.

Chodzi też o to, że chciałam wyjechać do Niemiec a nie do Holandii ale w 2017 gdy wyjeżdżaliśmy z Polski to nie było na to szans. Ale oczywiście nie żałuję, że przyjechaliśmy do NL. Wręcz przeciwnie, wiele mnie to nauczyło! Zdałam sobie sprawę, że mogę przetrwać praktycznie wszystko, bo wiele już przeszliśmy odkąd opuściliśmy nasz kraj. To była dla nas dobra lekcja.

Po raz pierwszy też nie płakałam wracając z Polski, bo wiedziałam już, że przenosimy się do Niemiec. Moja mama wynajęła mieszkanie i musimy je tylko skończyć urządzać. I mam gdzieś to ile wydamy na to kasy (ale wciąż w granicach rozsądku :P), bo spełni się moje marzenie o urządzeniu pokoi w szarościach i bielach... poza samym mieszkaniem w Niemczech rzecz jasna :D Kupię też więcej roślin, bo w końcu mogę :D Mój Boże, to cudownie, że w końcu będziemy mieszkać bez współlokatorów i że w końcu będziemy mogli trzymać kosmetyki, ręczniki i inne rzeczy w łazience zamiast wszystko ze sobą nosić, za każdym razem idąc pod prysznic. No cóż, trzymamy niemal wszystko w swoim pokoju, bo współlokatorzy często mają "lepkie rączki" i mieliśmy ten problem w każdym wynajmowanym pokoju. Ale nie tylko my musimy się mierzyć z czymś takim, bo wielokrotnie o tym słyszałam i czytałam. Nie mówiąc już o tym, że po 22 powinno się być cicho, bo ktoś może już spać... dlatego bardzo często używałam stoperów przez ostatnie 2 lata i 4 miesiące, które spędziliśmy w Holandii, bo w hotelach też często, gęsto bywało głośno.

Ale to już koniec! I jestem szczęśliwa, że mogliśmy mieszkać w Amsterdamie a potem niedaleko tego pięknego miasta! :) Zawsze będę myślała o nim jak o spełnionym marzeniu i celu, który udało mi się osiągnąć a od samego początku bardzo się starałam by tutaj dotrzeć. To miasto jest cudowne i ma wyjątkowy klimat z tymi wszystkimi kamieniczkami przy kanałach. Zawsze będę o nim myśleć z wielkim uśmiechem na twarzy, nie ważne ile złego nas tu w międzyczasie spotkało, to już nie ma znaczenia. Albo może i ma ponieważ, tak jak już wyżej wspominałam, bardzo wiele nas to nauczyło i tego nikt nam nie odbierze :)

By pożegnać Amsterdam wybraliśmy się na stację kolejową Sloterdijk z której to korzystaliśmy od czasu do czasu i byliśmy także na wieży widokowej A'dam Lookout :)






In the meantime I purchased the last plants in the Netherlands :)

W międzyczasie zakupiłam ostatnie rośliny w Holandii :)



The rest of our plants is already waiting for us in Germany :D

Reszta naszych roślin już na nas czeka w Niemczech :D


A'dam Lookout :)








The right man in the right place ;)

Właściwy człowiek na właściwym miejscu ;)


And right in front of the deck there were these hoops with different kinds of yarn on them :) And speaking of knitting - in the photos I'm wearing a sweater made by my mom over 30 years ago :)

A przed wieżą były takie oto obręcze a na nich różnego rodzaju włóczka :) A skoro mowa o dzierganiu to na zdjęciach mam na sobie sweter zrobiony przez moją mamę ponad 30 lat temu :)