Friday, August 30, 2019

#126 Poland :D


Our time in Poland is slowly coming to an end. Every time we come here we barely even have time for anything because there's so much to do and to take care of! It makes me really sad because it's like no matter how much time I spend in my country, it's never enough :( I miss my family, my friends, my places, I miss simply everything!

Therefore I made supplies of Polish cosmetics and other stuff that I can't get in the Netherlands. I met my friends and their children who have grown so much since last year! :) We went to our favorite pizza places since we rarely even go out abroad. God it was such a nice time! Too bad it went by so fast, it always does! We also went to visit my family in my mom's home town and went to this open-air museum, that my nana used to work in when I was little. I always have to go there whenever I'm in Olsztynek, since it's my favorite place :) We didn't even have that much time for photos, but we took a lot of pictures of my lovely 13-year-old cousin, who has also grown so much since the last time I saw her. I can't believe how beautiful and mature she got over the last two years! She's gonna be a model ;)

And we also spent time with our nana, who's already 91! Because I only have one grandma left I cherish every moment with her, I love her so much! And the last 4 photos were taken by my cousin, who's not only gonna be a model but for sure a photographer one day as well ;)

And this is our beloved Wrocław :)



Nasz czas w Polsce powoli zmierza ku końcowi. Za każdym razem jak tu przyjeżdżamy to ledwie starcza nam czasu na cokolwiek, bo jest tyle do ogarnięcia! Smuci mnie to, bo nie ważne ile czasu spędzam w swoim kraju to zawsze jest za mało :( Tęsknię za rodziną, przyjaciółmi, moimi miejscami, tęsknię po prostu za wszystkim!

Zatem zrobiłam zapasy polskich kosmetyków i innych rzeczy, których nie dostanę w Holandii. Spotkałam się z przyjaciółmi i ich dziećmi, które bardzo wyrosły odkąd widziałam je w zeszłym roku :) Poszliśmy na naszą ulubioną pizzę, bo za granicą rzadko kiedy wychodzimy. Było naprawdę cudownie! Szkoda, że to wszystko tak szybko zleciało, jak zawsze! Pojechaliśmy także do mojej rodziny w rodzinnym mieście mojej mamy gdzie odwiedziliśmy skansen, w którym pracowała moja babcia jak byłam mała. Zawsze jak jestem w Olsztynku to muszę tam pójść, bo to moje ukochane miejsce :) Nie mieliśmy nawet zbyt dużo czasu na zdjęcia ale za to machnęliśmy trochę fot mojej uroczej, 13-letniej kuzynce, która też bardzo wyrosła odkąd widziałam ją ostatni raz. Nie mogę uwierzyć w to jak bardzo wyładniała i dojrzała przez ostatnie 2 lata! Kiedyś będzie modelką ;)

Spędziłyśmy też czas z naszą babcią, która ma już 91 lat! Jako, że została mi już tylko jedna babcia to bardzo sobie cenię każdą chwilę jaką mogę z nią spędzić, tak bardzo ją kocham! A ostatnie 4 zdjęcia zostały zrobione przez moją kuzynkę, która będzie nie tylko modelką ale na pewno także fotografem ;)

A tutaj nasz ukochany Wrocław :)





After Wrocław it was time for Olsztynek and my crochet top :D

Po Wrocławiu nadszedł czas na Olsztynek i moją szydełkową bluzkę :D




32 years ago I was photographed with my grandpa on the very same well. My grandfather died when I was 5 and I can barely even remember him... too bad my cousin never got the chance to get to know him. But he'll be in our hearts and minds for ever. One time he came to me in my dream. It was in my home town in front of the mall. I knew he was gone and I knew he came to me to let me know that everything is just fine. He looked younger than I remember him. I hugged him and was so happy to see him! It's hard to describe what it was really like to see him, but I felt such warmth and serenity coming from him, it was so amazing. I'm not a religious person but if he is somewhere out there I know he's alright wherever he might be. I love you grandpa, I always will!

32 lata temu na dokładnie tej samej studni, miałam zdjęcie z moim dziadkiem. Mój dziadzio umarł kiedy miałam 5 lat, więc ledwie go pamiętam... szkoda, że moja kuzynka nie miała okazji go poznać. Ale na zawsze pozostanie on w naszych sercach. Pewnego dnia przyszedł do mnie we śnie. To było w moim rodzinnym mieście przed centrum handlowym. Wiedziałam, że już go z nami nie ma i wiedziałam, że przyszedł do mnie by dać mi znać, że wszystko jest w porządku. Wyglądał młodziej niż go pamiętam. Przytuliłam go i byłam tak bardzo szczęśliwa, że go widzę! Ciężko jest opisać to co czułam ale biło od niego takie ciepło i spokój, to było niesamowite. Nie jestem wierząca ale wiem, że jeśli gdzieś on tam jest to z jest z nim wszystko dobrze, gdziekolwiek by nie był. Kocham Cię dziadku, na zawsze!



And this is my cousin :) Isn't she so pretty?

A tutaj już moja kuzynka :) Czyż nie jest śliczna?


Our nana's garden is so wonderful, a perfect place for photos :)

Działka naszej babci jest cudownym miejscem, idealnym na zdjęcia :)


Always with a crochet, it seems I can't go anywhere without it, no matter the size ;) It's going to be a bag :)

Szydełko zawsze musi być, nigdzie się bez niego nie ruszam, niezależnie od rozmiaru ;) To będzie torebka :)



Our nana also used to be a knitter and a crocheter and we, as her family, still wear her sweaters and other stuff :D

Nasza babcia też robiła na drutach i szydełku i my, jako jej rodzina, wciąż nosimy jej swetry i inne udziergi :D


And this is me and grandma 33 years ago :) Geez, I guess I've always had a thing for dungarees :P

A tutaj ja z babcią 33 lata temu :) Chyba od zawsze mam słabość do ogrodniczek :P


Technology has moved forward when it comes to photos and they have always been really important to me. I think this is the best way there is to capture memories and moments that fade away so quickly. And always remember that time is the best thing you can offer to someone. It's doesn't cost a thing but you can buy so much for it because nothing is more precious than the moments you spend together :)

Technologia poszła do przodu jeśli chodzi o zdjęcia a te zawsze były dla mnie niezwykle ważne. Myślę, że to najlepszy możliwy sposób na uwiecznianie wspomnień i chwil, które tak szybko przemijają. Pamiętajcie, że najlepszą rzeczą jaką można komuś ofiarować jest czas. Nic nie kosztuje a tak wiele można za niego kupić, bo nie ma nic cenniejszego niż chwile spędzone razem :)

Photos:

Adam, Venus & Karolina
+ family photo albums

2 comments:

  1. Za mało czasu gdy jestem w Polsce – znam to z autopsji. Zawsze muszę wybierać z kim się spotkam, a z kim nie. Zawsze ktoś jest pokrzywdzony. Zależy mi też na przyjaciołach, a jednocześnie jest nacisk, żebym nie zawiodła nikogo z rodziny. Burzy się we mnie krew kiedy ideologiczna przyjemność ze spotkań, zamienia się w konieczność.

    Wyglądasz kwitnąco. :) A szydełkowa bluzka jest czaderska. :D

    Nie jesteś wierząca, ale wierzysz, że jest po śmierci coś dalej? Co zagadkowe. ;)

    Kuzynka urocza. Ma zadatki na modelkę. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No, to wybieranie jest najgorsze! Do mnie (już nie mówię o rodzinie) piszą znajomi i aż głupio mi jest odmawiać ale po prostu czas mam tak okrojony, że szok! Choć u mnie akurat spotkania nie są koniecznością na szczęście, czy to rodzina czy znajomi rozumieją, że nie mogę :/

      Nie wiem czy po śmierci jest coś dalej, ot cała zagadka ;) Nie wierzę w Boga ani żadne inne bóstwa ale może jest jakiś inny wymiar po śmierci? Jakiś byt? Wędrująca dusza? Może jednak ktoś, gdzieś tam, na nas "czeka"? A może jest po prostu ciemność i nicość, też tak może być. Niczego nie wykluczam.

      I dziękuję, dziękuję :)

      Delete

Follow My Blog With Bloglovin

Follow on Bloglovin

Hype On Lookbook.nu