Tuesday, June 18, 2019
#124

It's been over two weeks since we moved. Let me show you now the before and after pictures of our new room. Before we moved in the walls and widows were dirty, let alone the window sill. But my husband painted the room and fixed holes in the walls. We only didn't fix holes where the wall meets the ceiling, because we wanted to refresh the room as cheaply as possible.

Luckily we could take the furniture after the last tenants from our old room and that let us save a lot of money because we also had to by some new furniture. The old closets are dilapidated but we don't need a brand new ones as long as we're expats ;)

I like white walls and white furniture with grey accessories. That's what I want our future home to look like and that's how I arrange our rooms :)



Ponad 2 tygodnie temu przeprowadziliśmy się. Pozwólcie, że pokażę Wam zdjęcia naszego pokoju przed i po. Zanim się wprowadziliśmy ściany i okna były brudne, nie mówiąc już o parapecie. Ale mój mąż odmalował pokój i zaszpachlował dziury w ścianach. Nie ogarnęliśmy tylko dziur w miejscu gdzie ściana łączy się z sufitem, bo chcieliśmy odświeżyć pokój najtańszym możliwym kosztem.

Na szczęście mogliśmy zabrać meble po ostatnich najemcach z naszego starego pokoju i to pozwoliło nam zaoszczędzić sporą kwotę, bo i tak musieliśmy też kupić nowe meble. Stare szafy są co prawda obdrapane ale nie potrzebujemy nowych póki jesteśmy na emigracji ;)

Lubię białe ściany i białe meble z szarymi akcesoriami. Tak chcę, żeby wyglądało nasze przyszłe mieszkanie i tak też urządzam nasze pokoje :)












I am really satisfied with how this window sill looks "after". I also put an anti-slip mat on it so it wouldn't get dirty :)

Jestem naprawdę zadowolona z tego jak ten parapet wygląda "po". Położyłam na nim także matę antypoślizgową by się nie brudził :)



I just love our new night stands! :D

Uwielbiam nasze nowe szafki nocne! :D


Because we didn't have too much room for our kitchen stuff we had to purchase this chest of drawers. Another part of kitchen stuff is under the bed and the dry food is in a plastic case that you can see on the closet. I could have a master degree in organizing actually :P

Jako, że nie mieliśmy zbyt dużo miejsca na nasze kuchenne bibeloty to musieliśmy kupić tę komodę. Kolejna część kuchennych rzeczy jest pod łóżkiem i suche jedzenie jest w plastikowym pudełku, które widzicie na szafie. Mogłabym zrobić magistra w ogarnianiu gdzie co schować i położyć :P


In the meantime I'm crocheting a new top :D

W międzyczasie szydełkuję sobie nową bluzkę :D




There will be something new ;)

Powstaje coś nowego ;)



I like this pink elephant bracelet ;) It's old but it's cute :)

Lubię tę bransoletkę z różowym słonikiem. Jest śliczna, choć już trochę ma :)

2 comments:

  1. Co kraj to obyczaj. W Szwajcarii zastać takie warunki, to byłoby nie do pomyślenia. Zdając mieszkanie ma być czyste i odmalowane na biało, więc wynajmując, zastaje się je zawsze wyremontowane.
    Ładnie się uporaliście z warunkami. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. No tutaj też tak to jak się ludzie wyprowadzają z mieszkania to całe jest malowane na biało, dokładnie sprzątane etc. Ale tutaj, gdzie teraz mieszkamy to są pokoje do wynajęcia i w całym mieszkaniu są brudne ściany :/ Jak wchodzę do tego pokoju to czuję się tak jakby nie należał do tego mieszkania ;) Poza tym to przed nami mieszkali tu imprezowicze z Hiszpanii co demolowali pokój, nie płacili i dopiero jak dostali kaucję to się zmyli... zostawiając wszystkie swoje rzeczy.

      Ale mówię, już odżałowaliśmy, za stosunkowo niewielkie pieniądze odświeżyliśmy pokój. Za sam pokój też nie płacimy dużo, więc trochę też zaoszczędzimy, chociaż tyle ;)

      Delete