Saturday, February 16, 2019
#121 Hello Zaandam :)

Hello you guys! :) We live in a beautiful city of Zaandam at the moment and I hope we're gonna stay here for a little bit longer, because it's really hard to find a room in the Netherlands, let alone a studio. We have this room thanks to our friends who moved out and offered us to move in, thank you Kasia & Tomek :* Even though living with roommates is not always easy but I'll tell you about it one day ;) Anyway it's a lot better than the last place where we lived, because at least it doesn't smell like pee from under the shower :P Yep, our previous owners (among other things) were peeing there when the toilet was occupied so it'a an incredible relief that we don't live there anymore ;)

I am really happy about this new room of ours and had to take photos of it and of my new knit and crochet projects. It's been a years since I started knitting! My father was always like: "Why are you doing it if it ain't bring you money?" And it feels do damn good I don't have to listen to that anymore :) I do what I love and this is all that matters. I learn so much about life and people and I really enjoy the experience. I look into the future with a smile and not with fear like I used to when I was depressed because of my father. I actually can't stop comparing how my life got better since I got rid of that poison from my life! I am curious what's going to happen instead of being afraid of it :) Even though we never know what's going to happen and it can be both good and bad - but drawing conclusions from it is worth it. And I continue widening my knowledge and the learning process is not what I can't bear anymore. I actually like to learn new stuff even if it's not easy at the beginning.

I never thought my life would be this wonderful :)



Witajcie kochani! :) Mieszkamy obecnie w pięknym mieście Zaandam i mam nadzieję, że zagościmy tu na nieco dłużej, ponieważ jest bardzo trudno o pokój w Holandii, nie mówiąc już o kawalerce. Mamy ten pokój dzięki naszym dobrym znajomym, którzy się wyprowadzili i zaproponowali nam wprowadzkę. Dziękuję Kasia & Tomek :* Chociaż mieszkanie ze współlokatorami nie zawsze jest łatwe ale kiedyś Wam o tym opowiem ;) W każdym razie jest o wiele lepiej niż w poprzednim miejscu w którym mieszkaliśmy, bo przynajmniej nie wali spod prysznica szczochem :P Tak właśnie, nasi poprzedni właściciele (między innymi) sikali tam kiedy toaleta była zajęta, zatem to niesamowita ulga, że już tam nie mieszkamy ;)

Jestem naprawdę szczęśliwa z powodu naszego nowego pokoju, że musiałam zrobić zdjęcia jego oraz moich nowych drutowych i szydełkowych projektów. Minął już rok odkąd zaczęłam robić na drutach! Mój ojciec zawsze mi powtarzał: "Dlaczego robisz to, skoro na tym nie zarabiasz?" I to zajebiste uczucie, że już nie muszę tego słuchać :) Robię to co kocham i to się właśnie liczy. Uczę się sporo o życiu i ludziach i naprawdę mi się to podoba. Spoglądam w przyszłość z uśmiechem a nie ze strachem tak jak kiedyś kiedy miałam depresję przez mojego ojca. Właściwie to nie mogę przestać porównywać tego jak moje życie zmieniło się na lepsze odkąd pozbyłam się tej trucizny ze swojego życia! Jestem ciekawa tego co będzie zamiast się tego obawiać :) Mimo, że nigdy nie wiemy co się wydarzy, mogą być to zarówno dobre jak i złe rzeczy - ale wyciąganie z nich wniosków jest z pewnością tego warte. I wciąż poszerzam swoją wiedzę a sam proces uczenia się nie jest już czymś czego nie znoszę. Tak właściwie to lubię się uczyć nowych rzeczy nawet jeśli na początku nie jest łatwo.

Nigdy nie sądziłam, że moje życie będzie tak cudowne :)







And this is our room :) It's a little bit dark because there's another house right in front of our window, but it's ok ;) We purchased a bed, window blind, white shelves, table, chairs, pillows, some decorative accessories and plastic boxes. We were supposed to buy the boxes in our previous room but I just knew we wouldn't stay there for long. Now we could get everything we needed :) And I am so happy I could arrange the room my way, I've waited for that for so long! :D

A oto i nasz pokój :) Jest trochę ciemny, bo tuż przed naszym oknem stoi inny dom ale to nie problem ;) Kupiliśmy łóżko, roletę, białe półki, stół, krzesła, poduszki, trochę akcesoriów dekoracyjnych i plastikowe boksy. Mieliśmy kupić te ostatnie już w naszym poprzednim pokoju ale ja po prostu wiedziałam, że nie zostaniemy tam na długo. Teraz mogliśmy się obkupić we wszystko czego nam trzeba :) I jestem przeszczęśliwa, że mogłam sobie urządzić nasz pokój, tak długo na to czekałam! :D



And this is my very first knitting craft :) A hot-water bottle outfit :D It's not perfect though and I wasn't really happy with the outcome but after some time I accepted it. I had to learn that after what I've been through I don't need to be perfect in everything, especially at first. And I continue learning and I'm getting better and better :)

A to moje pierwsze dziewiarskie dzieło :) Ubranko na termofor :D Jednak nie jest idealne i nie byłam tak naprawdę zadowolona z efektu ale po jakimś czasie zaakceptowałam go. Musiałam się nauczyć, że po tym co przeszłam nie muszę być we wszystkim idealna, szczególnie na początku. I nadal się uczę ale jest coraz lepiej :)




And this is a scarf for my hubby <3 It's actually the first thing I started to knit but the second one I finished ;)

A to szalik dla mojego mężusia <3 Tak naprawdę to pierwsza rzecz jaką zaczęłam robić na drutach ale druga, którą skończyłam ;)


And this is my yarn basket ;) Here I keep all of my current projects :) And as you can see I barely even have room for them :D And I have way so many ideas for new ones to come! :)

A to mój koszyk na włóczki ;) Tutaj trzymam wszystkie swoje obecne projekty :) I jak widzicie ledwie mi starcza na nie miejsca :D I mam jeszcze mnóstwo pomysłów na następne! :)




And this is my very first crochet project :) Oh my God I tried for more than a month to actually start it because I kept failing, it was so frustrating! But after that time I finally made it. Still it's also not perfect, but it's my first piece :)

A to jest mój pierwszy szydełkowy projekt :) Jezus Maria, ponad miesiąc starałam się go zacząć, bo mi ciągle nie wychodziło, to było mega wkurzające! Ale po jakimś czasie w końcu mi wyszło. Jednak także nie jest idealnie ale to moje pierwsze dzieło :)


This is going to be a triangle shawl ;)

To będzie trójkątna chusta ;)


This is my second basket, the bigger one, where I keep the accessories and some yarn :)

To jest mój drugi koszyk, ten większy, gdzie trzymam akcesoria i część włóczki :)



I also made these crochet drink coasters <3 I want to make a few sets for my family :) I've already purchased Amsterdam mugs for them so they will match perfectly ;)

Stworzyłam także szydełkowe podkładki pod kubki <3 Chcę zrobić kilka zestawów dla swojej rodziny :) Kupiłam już im amsterdamskie kubki to będą idealnie pasować ;)



These baskets are not made by me ;) But one day I'll create the ones like these :D

Te koszyczki nie są zrobione przeze mnie ;) Ale kiedyś takie sobie machnę :D


An owl lamp is a birthday gift from my husband <3

Sowia lampka to urodzinowy prezent od mojego męża <3


Photos: Adam & Venus

2 comments:

  1. Jak Ty pięknie wyglądasz! <3 I jaki śliczny pokój, taki klimatyczny :) Ciesze się, że w końcu Ci się układa i masz szczęśliwe życie, na jakie zasługujesz

    ReplyDelete
  2. Ciekawość jutra miast lęk przed nim, to jest to! Udało Ci się. :)
    Ja też robię masę rzeczy, na których nie zarabiam, bo mnie to uszczęśliwia. Relaksuje się przy malowaniu, kupuję nowe płótna, wciąż brakuje farb, więc inwestuję w to, a nic nie zarabiam. Uczę się stale i nie uważam, by moje prace nadawały się na wystawkę. Wiszą u mnie i moich rodziców. Są miłe dla oka, lecz nieidealne.
    Jak tak popatrzyłam na Twój sweter na termofor, przypomniało mi się, że mam znajomą, która w Łodzi sprzedaje podobne cuda, ale na książki. Dziergane etui z włóczki i kordonków sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Pomyśl o tym.
    Sowa-buka-lampka, super! :D

    ReplyDelete