Friday, November 16, 2018
#120 Goodbye dreadlocks, goodbye Amsterdam...

Yes, I've cut my dreadlocks and we're leaving the city. Turns out that Amsterdam is way too expensive for us. After work we're mostly at home and we only go to the city sometimes on the weekends especially when the winter's coming. So it doesn't really make sense to live here if we want to collect as much money as we can for our own place in Poland. And since it's difficult to even find a room here we're going back to the hotel for workers outside of Amsterdam, but still not that far from it. Even though we never wanted to go back there but still it's always a roof over our heads and it's a different hotel than the one we used to live here so maybe this time it's going to be better, at least I hope so. Even though I am sick and tired of constantly moving, but well, this is life. In some time we'll try to find a room via broker and we'll see. We also wanted to find a studio but we unfortunately can't afford it as well, so if we get another room we're gonna try to get a social apartment because those are a lot cheaper.

And in October we also went to Poland for the second hearing against my psychopatic father who abuses my family, including my mom who's battling cancer. It was really nice to have all the support from my friends in court. I have a good feeling about it all. And while we were in Poland I combed out my dreadlocks. It's just because my hair got weak and I had to get rid of my locks after 13 years. Combing out was the painful process but we made it in the end, because my hubby helped me out :* I'm gonna miss my dreads but I know I did the right thing. I also wanted to change something after all these years :)

And here are the photos from our trip to Kinderdijk and the ones we took when we went for a walk in North Amsterdam by sunset :)



Tak, ścięłam dredy i wyjeżdżamy z miasta. Okazało się, że Amsterdam jest dla nas o wiele za drogi. Po pracy siedzimy przeważnie w domu i do miasta wybieramy się jedynie czasem w weekendy, szczególnie teraz kiedy idzie zima. Zatem nie ma tak naprawdę sensu tu mieszkać jeżeli chcemy uzbierać jak najwięcej pieniędzy na swoje mieszkanie w Polsce. A jako że o pokój tutaj jest trudno to wracamy do hotelu pracowniczego poza Amsterdamem ale wciąż nie tak znowu daleko. Chociaż nigdy nie chceliśmy tam wracać ale to jednak zawsze jakiś dach nad głową i jest to inny hotel niż ten w którym już mieszkaliśmy, więc może tym razem będzie lepiej, mam przynajmniej taką nadzieję. Mam dość ciągłych przeprowadzek ale no cóż, takie jest życie. Za jakiś czas będziemy szukać pokoju przez pośrednika i zobaczymy. Chcieliśmy też ogarnąć jakąś kawalerkę ale niestety także nas na nią nie stać, zatem jeśli znajdziemy kolejny pokój to to będziemy się starać o mieszkanie socjalne, bo te są o wiele tańsze.

A w październiku byliśmy też w Polsce na drugiej rozprawie przeciwko mojemu ojcu psychopacie, który znęca się nad moją rodziną, w tym moją mamą walczącą ze złośliwym nowotworem. Dobrze było mieć wsparcie wszystkich moich przyjaciół w sądzie. Mam dobre przeczucie co do tego wszystkiego. I podczas naszego pobytu w Polsce rozczesałam dredy. A to dlatego, że miałam już słabe włosy i musiałam pozbyć się batów po 13 latach. Rozczesywanie było bolesnym procesem ale w końcu nam się udało, bo pomagał mi mój mężu :* Będę tęskniła za moimi dredami ale wiem, że dobrze zrobiłam. Chciałam też już coś zmienić po tych wszystkich latach :)

A przed Wami fotki z naszej wycieczki do Kinderdijk i zdjęcia, które zrobiliśmy w trakcie spaceru po północnym Amsterdamie o zachodzie słońca :)























2 comments:

  1. Kiedy mnie naszła potrzeba na zmiany, nie rozczesywałam swoich dreadów – ścięłam włosy na całkiem krótko. I powiem Ci, że nigdy w życiu nie czułam się bardziej komfortowo, jak w krótkich włosach. Chciałabym do tego wrócić albo nawet na jeżyka ściąć, ale mąż woli mnie w długich. Nadal jednak chodzi za mną ta myśl. Może kiedyś, a będzie to jak zwykle spontaniczne.

    Sądownictwo lubi rozwlekać wszystkie sprawy. Trzymam kciuki za Ciebie i za biedną mamę.
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. A ja rozczesałam a i tak nie lubię siebie w takich, bo są za krótkie ;) Do tego jest ich mało, bo wiele się poszło wietrzyć przy rozczesywaniu, więc teraz odżywki, witaminy i takie tam ;) Ale rozczesałam specjalnie na zimę by miały się czas do wiosny czy do lata jako tako zregenerować, choć i tak jeszcze będę je musiała zapewne podciąć co mi się nie widzi heh.

      No a z tym sądownictwem to fakt. Ale jestem dobrej myśli, w końcu musi nadejść sprawiedliwość po tylu latach! I mamie pomagam jak mogę, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

      Delete