Monday, October 05, 2020
#139 We're going home!!! :D

Writing the title of this post I had tears in my eyes. Yes, after 3 years and a little over 4 months abroad we're going home! Finally! I can't even describe how happy I am, I just can't! On the other hand, I'm afraid. I'm afraid if I'm going to find a full time job. I am terrified to be honest. And that's the only thing that I'm actually scared of. Because that was the reason for us leaving in the first place. But luckily, for now, I'm going back to my part-time job and my husband goes back to his old position :)

And now, from the very beginning. A few months ago we decided that we'd stay here for, like, 2 or 2,5 years tops. Because we couldn't take Germany anymore. Don't get me wrong, it's a beautiful country and all but I've already gave you the reasons why we'd like to go home here. And when we went for vacation in August we already knew we'd go back by the end of the year or in spring because Adam went to the set of this TV show called "First Love" where we met and where he used to work and his colleagues were constantly asking him when he's coming back ;) And then we went back abroad and worked for, like, 1 day a week and we got fired eventually because there was not enough work due to this coronavirus shit. 

We also had problems with our insurance company, way too much paperwork, tons of e-mails and phone calls and we were sick and tired of it. And at the same time we knew that everyone wants Adam back at his old job. This job we just had got all fucked up and we didn't like it anyway. Even my mother-in-law told us to go back home, that we can always stay with her. And I also kept feeling worse and worse here. I was still trying to have a positive approach and focus on my goals and passions but it was just getting harder because living in a small town is really killing me.

But I'm also sad because we're leaving my mom :( I'm gonna miss her so bad! But she's gonna be back in Poland sooner or later and she's gonna live with us in an apartment that we're going to buy and she's often in Poland, so...

This whole emigration thing has taught me that nowhere is really perfect and it doesn't even make any sense to expect it. I mean, with every single move I hoped for the better and it never really was. There was always something wrong. We had this great job in the Netherlands but we didn't have a good place to live. And in Germany? We have a great apartment but jobs here just suck. I have nothing against a physical job, I even prefer a physical job because I like moving around a lot but the jobs here with uniforms, way too high norms that prevent you from getting to know people at work were just unacceptable. And also living in a small town.... 

Of course, difficulties are to be overcome but if you keep fighting obstacles on the way in a place that you don't belong even in a bit, then it becomes a disaster. At least for me anyway. There was always something missing. I missed nature in the Netherlands and here I miss a big city. And Wrocław is a big city with a lot of parks and green spaces :)

And I want to cry the tears of joy again. We're going home! We really are! It's like I still can't believe it sometimes but this week we're gonna be in Wrocław, for good! :D There are a lot of things that I don't like about my country as well, but as I said above, nowhere is perfect. Everywhere there's gonna be something wrong. But if you're in the right place for yourself and with the right people then you can fight it all :) And we're going to live in our beautiful city again! God, I've missed it so, so much! Whenever I'm gonna need something I'll just go to a store and get it, I mean all the Polish products no matter if it's food or cosmetics, now it's gonna be within my reach. All the anniversaries, birthdays, holidays and all of the other occasions, we're gonna be able to go to our favorite restaurants in Wrocław. We'll go to Polish mountains or to the sea, even just for a weekend because we're now saving intensively for our own place. We'll be able to go and visit my grandma in my mom's home town more often! :D Oh my God, when I think about it all it's just amazing! :)

Ok, I think I should stop right here and just continue packing because otherwise this post is never going to end ;)

Let me just present you my crochet bags from my wonderful Wrocław again ;) 




Pisząc tytuł tego posta miałam łzy w oczach. Tak, po 3 latach i nieco ponad 4 miesiącach za granicą wracamy do domu! Nareszcie! Nie umiem opisać tego jak bardzo jestem szczęśliwa, po prostu nie umiem! Z drugiej jednak strony się boję. Boję się tego czy znajdę stałą pracę. Jestem przerażona tak szczerze mówiąc. I właściwie tylko tego się obawiam. Bo to właśnie był powód dla którego wyjechaliśmy. Na szczęście jednak wracam, na chwilę obecną, do swojej dorywczej pracy a mój mąż wraca na swoje stare stanowisko :)

A teraz od początku. Kilka miesięcy temu zdecydowaliśmy, że zostaniemy tutaj jeszcze ze 2, maks. 2,5 roku. Bo już mieliśmy dosyć Niemiec. Nie zrozumcie mnie źle, to jest piękny kraj ale podałam Wam już powody dla których chciałabym wracać do domu tutaj. I kiedy pojechaliśmy teraz na urlop w sierpniu to już wiedzieliśmy, że wracamy pod koniec roku albo na wiosnę bo Adam poszedł na plan serialu "Pierwsza Miłość" gdzie się poznaliśmy i gdzie pracował a jego koledzy ciągle pytali go o to kiedy wraca ;) Potem wróciliśmy za granicę i pracowaliśmy tak 1 dzień w tygodniu i w końcu rozwiązali z nami umowę, bo nie ma wystarczająco dużo pracy przez tego całego koronawirusa. 

Mieliśmy też problem z naszą firmą ubezpieczeniową, o wiele za dużo papierologii, tony maili oraz telefonów i mieliśmy już tego dosyć. Jednocześnie wiedzieliśmy, że wszyscy chcą Adama z powrotem w jego starej pracy. Ta praca co mieliśmy się całkiem zesrała a i tak jej nie lubiliśmy. Nawet moja teściowa powiedziała, żebyśmy wracali, że zawsze możemy się u niej zatrzymać. A ja także już czułam się tutaj tylko coraz gorzej. Starałam się mieć pozytywne nastawienie i skupić się na swoich celach i pasjach ale było już coraz trudniej, bo życie w małym mieście po prostu mnie dobija.

Ta cała emigracja nauczyła mnie, że nigdzie tak naprawdę nie jest idealnie i nie ma nawet co tego oczekiwać. Mam na myśli to, że z każdą przeprowadzką miałam nadzieję na coś lepszego i zawsze gówno z tego wychodziło. Zawsze coś było nie tak. Mieliśmy super pracę w Holandii ale nie mieliśmy dobrego miejsca zamieszkania. A w Niemczech? Mamy super mieszkanie ale prace tutaj są po prostu do dupy. Nie mam nic do fizycznej pracy, wręcz wolę taką pracę bo lubię się dużo ruszać ale prace tutaj z uniformami, o wiele za wysokimi normami przez które nawet nie masz możliwości poznania ludzi w pracy są po prostu nie do przyjęcia. A także mieszkanie na zadupiu....

Oczywiście, trudności są po to by je pokonywać ale jeśli wciąż pokonujesz przeszkody po drodze w miejscu w którym nie chcesz ani trochę być to robi się z tego tragedia. Przynajmniej dla mnie. Zawsze czegoś mi brakowało. Brakowało mi natury w Holandii a tutaj brakuje mi wielkiego miasta. A Wrocław jest wielkim miastem z dużą ilością parków i zieleni :)

A mi się znów chce płakać ze szczęścia. Wracamy do domu! Naprawdę! Wciąż czasami nie mogę w to uwierzyć ale w tym tygodniu jedziemy do Wrocławia już na stałe! :D W Polsce też nie podoba mi się wiele rzeczy ale, tak jak już wspominałam wyżej, nigdzie nie jest idealnie. Wszędzie będzie coś nie tak. Ale jeśli jesteś we właściwym miejscu z właściwymi ludźmi to jesteś w stanie pokonać wszystko :) I znów będziemy mieszkać w naszym pięknym mieście! O Boże, tak bardzo, bardzo za nim tęskniłam! Kiedykolwiek będę coś potrzebować to po prostu pójdę do sklepu i sobie to kupię, mam na myśli polskie produkty, nie ważne czy kosmetyk czy jedzenie, teraz to wszystko będzie w zasięgu ręki. Wszystkie rocznice, urodziny, święta i wszystkie inne okazje, po prostu będziemy mogli pójść do naszych ulubionych restauracji we Wrocku. Pojedziemy w polskie góry czy nad morze, nawet jeśli tylko na weekend, bo teraz intensywnie zbieramy na mieszkanie. Będziemy mogli pojechać do mojej babci ze strony mamy o wiele częściej! :D Jezu, kiedy o tym wszystkim pomyślę, to takie niesamowite! :) 

No dobra, myślę, że powinnam już zakończyć pisanie i wrócić do pakowania się, bo inaczej ten post nigdy się nie skończy ;)

Pozwólcie jednak, że pokażę Wam moje szydełkowe torby, znów z mojego pięknego Wrocławia ;)





















Top - SH | Skirt & Earrings - Allegro | Necklace - Mokka Art
Espadrilles - hers.pl | Crochet bags - DIY :)

Saturday, September 26, 2020
#138 Back to reality


I was supposed to add this post a lot sooner but I got really into crocheting lately and I was also just really sad after going back abroad. I thought I wouldn't feel that way in Germany but unfortunately no matter where I live I'm always gonna miss my country so much. So I had to do something about it and I started learning to crochet this new shawl and it's actually going really good! I never thought I'd be able to crochet like this form a pattern instead of watching a video! :D But I'll show you the effect when I'm done and it might take a while ;) But you have no idea how satisfied I am with creating something that I never thought I'd be able to make :) It makes me really happy :)

And now I can show you the third outfit from my beautiful Wrocław ;) The weather wasn't really nice while we were shooting but the sun started to shine right after we were finished :P However, this isn't the last outfit that I'm going to share with you guys. Because I have another one, with my crochet bags, that's coming soon :) I miss having a reason to dress up to be honest. Here, in Germany we don't have many occasions to go out and we don't even have places to go to and that kinda hurts. Because even though I'm a homebody I like to go out every little once in a while. Even if it would be just a walk. I really thought I'd survive here somehow but that whole emigration thing is just not for me. But you don't have to worry, I'm gonna be fine, I've been through worse things than this ;)

And yesterday it's been a year since we moved to Germany, time flies!




Miałam dodać tego posta o wiele wcześniej ale naprawdę wkręciłam się ostatnio w szydełkowanie i byłam też niezwykle smutna po tym jak wróciliśmy za granicę. Myślałam, że nie będę się tak czuła w Niemczech ale niestety niezależnie od tego gdzie mieszkam to zawsze będę bardzo tęsknić za Polską. Zatem musiałam coś z tym zrobić i zaczęłam się uczyć nowej szydełkowej chusty i idzie mi naprawdę dobrze! Nigdy nie sądziłam, że będę umiała tak szydełkować i to ze wzoru zamiast oglądania video! :D Ale pokażę Wam efekty jak już skończę a chwilę to może mi zająć ;) Ale nie macie pojęcia jaką satysfakcję daje mi tworzenie czegoś czego myślałam, że nigdy nie będę w stanie ogarnąć :) To mnie naprawdę uszczęśliwia :)

A teraz mogę Wam pokazać swoją trzecią stylizację z mojego pięknego Wrocławia ;) Pogoda nam nie sprzyjała na zdjęciach ale słońce wyszło tuż po tym jak skończyliśmy :P Niemniej jednak to nie jest ostatnia stylizacja jaką się z Wami podzielę. Bo mam już naszykowaną kolejną z moimi szydełkowymi torbami, którą opublikuję już wkrótce :) Brakuje mi tych powodów dla których się mogłam wystroić tak szczerze mówiąc. Tutaj w Niemczech nie mamy wiele okazji do jakichś wyjść i nie mamy nawet dokąd pójść i to jest w tym wszystkim przykre. Bo mimo, że jestem domatorką to lubię sobie czasem gdzieś wyjść na miasto. Nawet jeśli to tylko zwykły spacer. Naprawdę myślałam, że dam radę tutaj wytrwać ale ta cała emigracja po prostu nie jest dla mnie i tyle. Ale nie musicie się martwić, nic mi nie będzie, przeżyłam już gorsze rzeczy ;)

I wczoraj minął rok odkąd przeprowadziliśmy się do Niemiec, jak ten czas leci!













A beautiful pendant that Nelia made for me :) I gave the same one to my mother-in-law ;) It is said that this stone, called the desert sand is a stone of luck :)

Piękny wisiorek, który zrobiła dla mnie Nelia :) Taki sam podarowałam teściowej ;) Mówi się, że ten kamień, zwany "piaskiem pustyni" jest kamieniem szczęścia :)











We baked some cookies with my husband :) I purchased these cookie cutters that I also want to use for making one of my dreams come true - to bake gingerbread cookies for Christmas :D I've always dreamed about it when living in hotels where we didn't have an oven. 

The cookies we baked above were the ones that my mom used to bake for me and my brother when we were little. Even though the ones that we baked didn't quite work out all the way but they were delicious anyway even in a raw version :P

 

Upiekliśmy z mężem ciasteczka :) Kupiłam foremki do ciastek, które chcę również wykorzystać do spełnienia jednego ze swoich marzeń - upieczenia pierników na święta Bożego Narodzenia :D Zawsze marzyłam o tym jak tułaliśmy się po hotelach, w których nie było piekarników.

 Ciasteczka, które upiekliśmy wyżej to były ciasteczka, które moja mama piekła dla mnie i mojego brata jak byliśmy mali. Chociaż nasze nie do końca wyszły tak jak powinny to i tak były pyszne, nawet na surowo :P


And these are my new (except for owls ;)) mugs from Andrzej Tylkowski, who is my favorite illustrator from Wrocław :) Unfortunately I left them in Poland :(

A oto moje nowe (poza sowami ;)) kubki od Andrzeja Tylkowskiego, który jest moim ulubionym wrocławskim ilustratorem :) Niestety zostawiłam je w Polsce :(


And these are the gifts that I got for a few boxes of shoes and clothes that I gave away ;) That was such a nice gesture! Because I didn't expect anything in return ;) And it feels so much lighter now ;) I had to let go of a lot of stuff that I didn't wear anymore. And I still have, like, way to many clothes and shoes :P 

A oto prezenty jakie dostałam za kilka kartonów butów i ciuchów, które oddałam ;) To taki miły gest! Bo niczego nie oczekiwałam w zamian ;) I teraz czuję się o wiele lżej ;) Musiałam pozbyć się dużej ilości rzeczy, których już nie nosiłam. A wciąż i tak mam za dużo ciuchów i butów :P 


Sweater - SH | Pants - Bershka | Purse - Deichmann | Necklace - Nelia | Belt - H&M
Bracelets - Allegro | Espadrilles - hers.pl
Sunday, September 13, 2020
#137 Home sweet home :)

 


Today I can show you another set of accessories from Evamsti :) The galaxy one this time but I'm so in love with both sets 'cause they are really beautiful :) Evamsti made 2 beltbags in this pattern and asked me which one I liked more so I took both of them because I couldn't decide :P

And it was my 1st photo shoot with Piotr after a 3-year break. And it was really fun! I missed having blog photo shoots a lot ;) But today we go back to Germany :( However, there are changes coming again but I'm not gonna tell you anything yet, because I don't know if everything is going to work out the way we want it to. Therefore I'm expecting the worst, hoping for the best, as always ;) But I'm only chasing my dreams, moving on towards the better because life is just to short to waste your time. That's all I can say for now :) 

And I need to pack my bags now and trust me that I hate it. Going back and forth all the time, forgetting things. And everytime we go back I'm only couting the weeks 'till we come here again... I'll miss you so much, my beautiful Wrocław!



Dzisiaj mogę pokazać Wam kolejny zestaw akcesoriów od Evamsti :) Tym razem we wzór galaxy ale uwielbiam oba zestawy, bo są naprawdę piękne :) Evamsti zrobiła 2 nerki w ten wzór i zapytała mnie, którą wolę, więc wzięłam obie, bo nie mogłam się zdecydować :P

I to była moja pierwsza sesja z Piotrem po 3-letniej przerwie. I było naprawdę super! Tęskniłam bardzo za tymi blogowymi sesjami ;) Ale dzisiaj wracamy już do Niemiec :( Niemniej jednak znowu nadchodzą zmiany ale nic Wam jeszcze nie powiem, bo nie wiem czy wszystko wyjdzie tak jak to sobie zaplanowaliśmy. Zatem oczekuję najgorszego mając nadzieję na najlepsze, czyli jak zwykle ;) Ale tylko podążam za swoimi marzeniami, idę naprzód ku lepszemu bo życie jest za krótkie by marnować swój czas. Tyle Wam mogę na razie zdradzić :) 

A teraz muszę się spakować i wierzcie mi, że nienawidzę tego. Tego jeżdżenia w tę i z powrotem, zapominania czegoś. I za każdym razem jak wracamy to tylko odliczam tygodnie do ponownego przyjazdu... będę za Tobą tęsknić, mój piękny Wrocławiu!



















Backpack, beltbag & cosmetic bag - Evamsti | Shorts - H&M | Top - House 
Espadrilles - hers.pl | Bracelets - Allegro | Earrings - NN